Posted in Ryga | 3 Comments »
Raz zapomniałam, teraz uczę się na pamięć tej ironii losu.
Miles gra, a ja myślę. Usuwanie z pamięci innego obcego nieistniejącego – czas, start. Zatrzymanie czasu mogłoby być dobre faktycznie.
Posted in Wilno | 1 Comment »
Posted in magic, Zakopane | 2 Comments »
Może przyszedł ten moment, to już. Walizka spowszedniała. Nie mam siły zapełniać jej czymkolwiek oprócz kształtów chmur, smaku jabłka z cynamonem i fraku naiwności.
A może nie.
Posted in street, Warsaw | Leave a Comment »
























